Opis
To książka, którą czyta się jak kryminał i czarną komedię w jednym. Tyle że miejscem zbrodni jest polska służba zdrowia, podejrzanych nie brakuje, a największą zagadką pozostaje pytanie: kto tu właściwie powinien leczyć kogo?
Anonimowy autor — młody lekarz wchodzący do hermetycznego świata psychiatrii — pokazuje szpital od strony, której pacjent zazwyczaj nie widzi. Feudalne układy, wszechwładza administracji, absurdalne oczekiwania, zawodowe wypalenie, alkohol i codzienna walka o zachowanie resztek zdrowego rozsądku.
Nie jest to ponury raport ani kolejny medyczny akt oskarżenia. To polski „Paragraf 22”: szybki, ironiczny, groteskowy i momentami piekielnie zabawny. Najpierw człowiek się śmieje. Potem zaczyna podejrzewać, że wszystko wydarzyło się naprawdę. A na końcu dochodzi do wniosku, że podobna historia mogłaby rozegrać się jutro w najbliższym szpitalu.
Mocna, bezczelna i bardzo prawdziwa opowieść o ludziach, którzy mają leczyć innych, choć sami coraz częściej potrzebują ratunku. Zdecydowanie polecam.
Jan Piński

